Wpisy archiwalne w kategorii

Miasto

Dystans całkowity:485.15 km (w terenie 48.50 km; 10.00%)
Czas w ruchu:25:13
Średnia prędkość:19.24 km/h
Liczba aktywności:20
Średnio na aktywność:24.26 km i 1h 15m
Więcej statystyk

Miasto

Niedziela, 25 stycznia 2009 · Komentarze(1)
Kategoria Miasto
Tak słonecznego i ciepłego dnia już dawno nie było. Krótka przejażdżka do miasta na kawę i powrót do domu.

Jazda po mieście

Piątek, 23 stycznia 2009 · Komentarze(3)
Kategoria Miasto
Po długim siedzeniu w domu i chorowaniu wreszcie wyszłam na rower. :) Przejażdżka do szkoły i z powrotem oraz trochę kręcenia na mieście. Trzeba mieć mega szczęście by złapać 2 gumy jednego dnia i to jeszcze przed godz. 9 rano.

Jeden z niewielu słonecznych

Sobota, 3 stycznia 2009 · Komentarze(2)
Jeden z niewielu słonecznych dni w tym tygodniu sprzyjał krótkiej przejażdżce po północnej części Łodzi jak i Łagiewnikach.

Skierowaliśmy się okrężną drogą do Łagiewnik, zahaczając po drodze o stację Radegast.



Maciek umierał z głodu, więc zmuszeni byliśmy jechać na barszcz do Modrzewiaka (mi wystarczyła mocna kawa).


W drodze powrotnej zrobiliśmy polowanie na kurczaka, lecz niestety nie było filetów w Tesco. Zatem zmuszeni byliśmy skoczyć po cukier do Społemu na naleśniki :)

Nowy rok się wreszcie

Czwartek, 1 stycznia 2009 · Komentarze(3)
Kategoria Miasto
Nowy rok się wreszcie zaczął więc czas zacząć pisać tego bloga.. Powód? Zwykła ciekawość co do liczby przejeżdżanych rocznie km - jakoś nigdy wcześniej się nad tym nie zastanawiałam ile pedałuję w ciągu roku. Za 12 miesięcy się okaże :)

Sylwester spędzony u znajomego na Stokach wraz z moim ukochanym.


Rower oczywiście obowiązkowym środkiem transportu na imprezę pomimo lekkiego mrozu, wiezienia 3 ciast oraz nieadekwatnego stroju (spódniczka, kozaczki).

Powrót z Sylwestra był bardzo urozmaicony, chociażby samą jazdą ul. Telefoniczną która jest znana w Łodzi ze swoich kocich łbów, płyt betonowych zamiast asfaltu oraz niezliczonej ilości dziur. Złapanie gumy na takiej drodze to tylko kwestia czasu.. Szkoda tylko że dętka nie chciała się załatać.


Chyba trzeba zacząć pamiętać o braniu ze sobą łyżek - domowe klucze chyba już długo nie pociągną.


Po licznych próbach załatania dętki, odpuściliśmy sobie zabawę z klejem i wsiadłam na rower licząc na to że dojadę ten 1km bez powietrza w kole.. Po 200m opona spadła. Więc rower na plecy - i wracamy spacerowym tempem.



Zasuwania do ukochanego na kilkuletnim

Wtorek, 11 listopada 2008 · Komentarze(0)
Kategoria Miasto
Zasuwania do ukochanego na kilkuletnim rowerze z Praktikera :D Ranger rządzi! Teoretycznie full, tyle że jakoś nie tłumi nawet najmniejszych nierówności.. A z jaką prędkością światła się sunie.. :)

Jazda po

Wtorek, 4 listopada 2008 · Komentarze(0)
Kategoria Miasto
Jazda po mieście.